Histoires de Parfums Ambre 114

To będzie notka o wydzielinach, kaszalotach, o składniku, bez którego sztuka perfumeryjna straciłaby swą ważną część, ale także o pięknym zapachu, od którego od kilku dni nie mogę się uwolnić. Znów mam przyjemność gościć u Geralda Ghislain, by tym razem obcować z Histoires de Parfums Ambre 114.

DIESEL LOVERDOSE

Mam tak piękne słońce za oknem, że Loverdose od Diesla to jedyna opcja na dzisiaj :). Usłyszałam ostatnio w radiu, że nasz organizm sam wyczuwa nadejście ciepłych dni; najpierw zaczynamy się lepiej czuć, mamy przypływ energii, lepszego humoru etc, a potem dopiero przychodzi wiosna. U mnie lepszy humor i chęci do działania przyszły razem z… Continue reading DIESEL LOVERDOSE

SERGE LUTENS L’eau Froide

W 1969 roku człowiek postawił swą stopę na powierzchni chłodnego i bezludnego srebrnego globu. Oczywiście jego twarz, całe jego ciało od niedostępnej próżni ziemskiego satelity oddzielał szczelnie kombinezon, gdyby jednak warunki pozwoliły Neilowi Armstrongowi zdjąć ów kosmiczny pancerz, gdyby mógł poczuć zapach przedwiecznej kosmicznej pustki, a może właśnie pełni, zapewne byłby to zapach podobny temu… Continue reading SERGE LUTENS L’eau Froide

PRUDENCE PARFUM PARIS PRUDENCE NO 11

Wiosna nieśmiało zagląda przez okna (udaję, że wiatr nie hula i nie pada śnieg), nie wiem jak Wy, ale ja już sięgam po wieszaki z sukienkami i przerzuciłam się na cieńsze szaliki (zaklinam rzeczywistość). Z tego powodu dzisiaj mam kilka słów na temat Prudence No 11,  o której Justyna wspominała już wcześniej w swoimi mini… Continue reading PRUDENCE PARFUM PARIS PRUDENCE NO 11

The Different Company Aurore Nomade

Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić połączenie upojnej słodyczy Pulpa (Byredo), marynistycznych akordów ozonowych z Nautica Voyage (Nautica) i nut indolicznych, znanych z Sarrasins (Serge Lutens)? Cóż, tak właśnie pachnie Aurore Nomade i, o dziwo, pachnie wspaniale.   Nowy zapach The Different Company oszałamia mnogością pomysłów, które – choć nierzadko pozbawione płaszczyzn olfaktorycznego styku –… Continue reading The Different Company Aurore Nomade

HERMES 24 FAUBOURG

Coś ostatnio nie mogę się uwolnić od wakacyjnych zapachów. Po serii notek o Scent of Departure, dzisiaj mam dla Was z 24 Faubourg od Hermes, który oprócz tego, że jest bardzo retro-elegancki, to jeszcze przywodzi mi na myśl piosenkę „Summer in the city”. Poznajcie ze mną flagowy zapach Hermes, który swą nazwę wziął od paryskiego… Continue reading HERMES 24 FAUBOURG

Annick Goutal, Sables

Nieśmiertelnik to składnik trudny do zrozumienia i okiełznania. I nie chodzi tutaj o jego efemeryczność czy też niechęć do współpracy z innymi nutami. W przeciwieństwie do wetiweru, który tylko nielicznym udało się ujarzmić i zepchnąć do roli słyszalnego drugiego planu, nieśmiertelnik (immortelle/kocanka) świetnie odnajduje się w bazach, gdzie odpowiada za wrażenie niejednoznacznej słodyczy i umiejętnie… Continue reading Annick Goutal, Sables

Creed Love in White & Love in Black

Dzisiaj będzie o czymś ładnym i czymś brzydkim. Za każdym razem, kiedy przynoszę do domu nowe próbki, nie możemy się z Mamą nadziwić, jak to możliwe, że jest tyle różnych zapachów. Przez moje ręce (a raczej nos) przewinęło się myślę, że już ok.100 różnych perfum. Oczywiście nie o wszystkich Wam tu pisałam, ale naprawdę mam… Continue reading Creed Love in White & Love in Black

Hermes Ambre Narguile

Dzisiaj kilka słów na temat mojej miłości do szarlotki i o tym, że nie przepadam za sernikiem, a pretekstem do tego będzie najpyszniejszy zapach ze wszystkich, jakie dotychczas miałam przyjemność testować, czyli wypuszczony na rynek w 2004 roku Ambre Narguile od Hermes. Szarlotka, naleśniki, creme brulee Kilka dni temu po raz pierwszy piekłam sernik, za którym… Continue reading Hermes Ambre Narguile

Bond no. 9 Andy Warhol Success is a job in New York

Ostatnio odkryłam Daturę Noir. Jednak nie było to jedyny zapach, na którego punkcie oszalałam. Bond przyzwyczaił nas do swojego stylu unisex. Nigdy nie wiadomo, co spotka nas w środku. Ostatnio będąc w perfumerii to butelka z dolarem przyciągnęła mój wzrok. Nie znałam nazwy, a tym bardziej z jakich składników się składa ten Bond.  Powąchałam korek.… Continue reading Bond no. 9 Andy Warhol Success is a job in New York

Les Parfums de Rosine – Praline

Moją ulubioną przedszkolną rozrywką była zabawa w dom. Wręcz uwielbiałam plastikową kuchenkę, która stała w rogu sali i małe garnuszki, rondelki, chochelki, które zazwyczaj leżały porozrzucane wokół niej. A już absolutnym hitem całego „domowego” towarzystwa była porcelanowa mini zastawa, która należała do mojej ówczesnej najlepszej przyjaciółki, Karoliny. Potrafiłyśmy z Karoliną godzinami gotować wielodaniowe obiady z dmuchawców… Continue reading Les Parfums de Rosine – Praline