LES PARFUMS DE ROSINE Une Rose au Bord de la Mer

W końcu zaczęło się robić gorąco. Ja niestety nadal uczę się do egzaminów (w końcu za niedługo mam zostać Panią Inżynier:) ), ale postanowiłam wykorzystać moment przerwy i powąchać co nieco z mojej małej kolekcji intrygujących zapachów. Zastanawiałam się, czym by się tu skropić i padło na Les Parfums de Rosine. Różane aromaty Bardzo cenię… Continue reading LES PARFUMS DE ROSINE Une Rose au Bord de la Mer

House of Sillage Tiara

Pamiętam jak pół roku temu pisałam notkę o nowościach niszowych sezonu 2012/2013. Wiele osób wypominało mi, że zabrało w niej perfum takich jak NuBe lub Prudence, lecz pisząc ją wtedy, traktowałam ją bardziej życzeniowo, niż informacyjnie.  Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czym przyszłość może nas zaskoczyć, a ja nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałam,… Continue reading House of Sillage Tiara

NuBe Lithium

NuBe. Jedna kolekcja, pięć zapachów, pięć pierwiastków chemicznych. Każdy zapach odzwierciedla wyobrażenie kreatora o początkach wszechświata i zjawiskach chemicznych towarzyszących Wielkiemu Wybuchowi. Ja, na sam koniec zostawiłam sobie Lithium czyli mocne uderzenie w moje nozdrza. Trudne zadanie zostało postawione przed Nicolasem Bonneville. Przedstawić lit. Jest to przecież metal, wprawdzie najlżejszy ze wszystkich ale jednak, kojarzący… Continue reading NuBe Lithium

Histoires de Parfums Ambre 114

To będzie notka o wydzielinach, kaszalotach, o składniku, bez którego sztuka perfumeryjna straciłaby swą ważną część, ale także o pięknym zapachu, od którego od kilku dni nie mogę się uwolnić. Znów mam przyjemność gościć u Geralda Ghislain, by tym razem obcować z Histoires de Parfums Ambre 114.

SERGE LUTENS – LA FILLE DE BERLIN

Siedzę przed laptopkiem i piszę o perfumach, które mają kolor identyczny, jak malinowa herbata, którą mam w kubku. La Fille de Berlin od Serge Lutens to nie tylko piękny zapach, ale i niesamowity kolor – nigdy jeszcze nie widziałam perfum, które byłyby ciemnoróżowe!   Dziewczyna z Berlina Tak właściwie to ja po części też czuję… Continue reading SERGE LUTENS – LA FILLE DE BERLIN

NuBe Oxygen

Kolejna przygoda z NuBe. Tym razem Oxygen. Przyznam szczerze, że w takie upalne dni najchętniej nosiłabym same leciutkie sukienki i pachniała czymś nienachalnym, prawie niewyczuwalnym, takim który czuć tylko przy silnym podmuchu wiatru. Dlatego, po przygodach z innymi NuBe, do dwóch ostatnich zapachów z kolekcji podchodziłam z lekką obawą. Rozpyliłam Oxygen i Lithum na skórze.… Continue reading NuBe Oxygen

LES PARFUMS DE ROSINE ROSE D’HOMME

Róża – zmysłowa, romantyczna, piękna, dumna. Stuprocentowa kobieta. Jak więc sprawić, aby róża nie ujmowała, lecz, jak prawdziwa dama, dodawała panom męskości? Receptę znalazła kreatorka zapachów Les Parfums de Rosine Marie – Helene Rogeon, a pomógł jej Francois Robert.   Każda róża jest taka sama?… Otóż nie! Już Mały Książę odkrył, że przynajmniej jedna róża… Continue reading LES PARFUMS DE ROSINE ROSE D’HOMME

Keiko Mecheri Johana

Zachęcona aromatami Hanae ponownie postanowiłam sięgnąć po Keiko Mecheri. Tym razem padło na Johana. Już sama nazwa zachęciła mnie do testów – „Hana” oznacza kwiat, natomiast „Jo” to cesarski. Ponieważ już byłam na dwóch innych zapachowych dworach tu i tu, teraz postanowiłam dla odmiany udać się do cesarstwa.

Les Parfums de Rosine Rose D’été

W zapachach, które testowałam do tej pory, pojawiło się bardzo dużo róż. Za każdym razem przedstawiały się one w innym wydaniu. W Goutte de Rose była róża świeża. Niezwykle słodko i egzotycznie prezentowała się w Saffron Rose. Bardzo tajemnicza i dymna była w 1876. W La Fille de Berlin, przechodzi metamorfozę – z kłującej staje… Continue reading Les Parfums de Rosine Rose D’été

GROSSMITH HASU NO HANA

Kiedy byłam małą dziewczynką, bardzo lubiłam indyjskie sklepy. Starsze panie sprzedawczynie w turbanach, totalnie szalone kolorowe spódnice, topy, jakieś przedmioty, które kompletnie nie znajdują zastosowania w życiu codziennym (ale za to ładnie błyszczą!), a ponad tym wszystkim unosił się dym z niezliczonych kadzidełek. Po psiknięciu Hasu No Hana znowu przeniosłam się w cudowne lata 90.… Continue reading GROSSMITH HASU NO HANA

THE DIFFERENT COMPANY Sublime Balkiss

Noworoczna dostawa zapachów wczoraj przybyła, zatem następne kilka tygodni zapowiada się bardzo interesująco! Polecam więc uważnie śledzić bloga oraz facebooka, bo to co mamy w zanadrzu z pewnością przyda się podczas karnawałowych szaleństw lub przy okazji walentynkowych prezentów (a to przecież już niedługo!). Wkrótce również wyjątkowa nowość, niespodzianka, szaleństwo i w ogóle coś czego jeszcze… Continue reading THE DIFFERENT COMPANY Sublime Balkiss

GROSSMITH Saffron Rose

Róże przeważnie kojarzymy z symbolem miłości. Długi kolczasty badyl zakończony czerwonym rozkwitającym bądź zakwitniętym już kwiatem. Jednak nie wszystkie róże muszą wyglądać tak jak ta, z którą najczęściej mamy styczność. Roża, o której dziś wspomnę, choć niewykorzystywana w perfumiarstwie, zaprasza nas w podróż ku odkrywaniu egzotycznego brzmienia tego kwiatu.