GROSSMITH Diamond Jubilee Bouquet

Gdy byłam mała, jak większość chyba kobiet, marzyłam o tym by zostać królewną, mieszkać w zamku i mieć jakiegoś pięknego księcia przy swoim boku. Dziś, choć nadal o tym marzę wiem, że jest to bardzo trudne w realizacji. Zapach, który opiszę w tej notce dał mi namiastkę, a właściwie duże wyobrażenie o perfumach godnych władczyni.… Continue reading GROSSMITH Diamond Jubilee Bouquet

AMOUAGE Jubilation 25

Testując w ostatnim czasie sporo różnych zapachów, doszłam do interesującego wniosku. Otóż, perfumy są jak… buty. Tak dokładnie, jak buty. Dlaczego? Według mnie przede wszystkim z dwóch powodów. „A shoe has so much more to offer than just to walk.” Po pierwsze, każdy potrzebuje kilku par butów. To trochę niepraktyczne posiadać np. tylko buty sportowe.… Continue reading AMOUAGE Jubilation 25

HISTOIRES DE PARFUMS Blanc Violette & Noir Patchouli Czarno-biała konfrontacja!

Dzisiejsza notka będzie bardzo kontrastowa. Pozwoliłam sobie połączyć to, co inne, przeciwne, co często rozróżniamy. Zestawiłam ze sobą Blanc Violette oraz Noir Patchouli. Dzieli je wszystko – nuty zapachowe, kolory, z których tworzą one historię, kwiaty, które w nich mają grać pierwsze skrzypce. Jeden z nich jest przeznaczony dla kobiet a drugi unisex. Różnice widoczne… Continue reading HISTOIRES DE PARFUMS Blanc Violette & Noir Patchouli Czarno-biała konfrontacja!

HISTOIRES DE PARFUMS ROSAM

Rosam jest kolejnym z zapachów z Edition Rare marki Histoires de Parfums. Tutaj, tutaj i tutaj możecie przeczytać o innych trzech zapachach z tej kolekcji, zapraszam :)   Rosam to oda do róż, jak sama nazwa wskazuje. Jednak nie jest to po prostu zapach różanego ogrodu, bo oprócz kolczastego kwiatu pachną nam tu  również cytrusy, kwiaty szafranu,… Continue reading HISTOIRES DE PARFUMS ROSAM

ALICE AND PETER Wicked Berry

Wicked Berry to kolejna pachnąca babeczka od Alice and Peter! Agata pisała o Cheery Cherry , Justyna o Bloody Orange, a ja poczęstuję przepyszną jeżyną.   Alice and Peter Wicked Berry Kawałek lata w środku jesieni Wypsikałam się Wicked Berry, opatuliłam się szczelnie swetrem, kurtką i szalikiem i wyruszyłam z ciepłego domu w zimną, szarą i odwilżową Polskę. Zapewne… Continue reading ALICE AND PETER Wicked Berry

Rok w Portugalii oczami Justyny W.

Udało się! Osiadłam na rok w państwie, w którym zimy przebiegają bez strasznych mrozów, gdzie rosną palmy i drzewa pomarańczowe na co drugim rogu, gdzie kawę pije się tak szybko, jak kieliszek zmrożonej wódki. Przybyłam do  Portugalii, a dokładnie do Coimbry. I to na rok! Pierwszy pył związany z załatwianiem mieszkania, organizacją studiów i ogólnie… Continue reading Rok w Portugalii oczami Justyny W.

Scent of Departure Abu Dhabi

Mam maaasę roboty. Zajęcia, próba za próbą, tyle miejsc, w które trzeba iść i spraw do załatwienia, a przecież jeszcze niedawno opalałam się na plaży. Lato niestety minęło bardzo bardzo szybko i nie pozostaje nic innego, jak w ciepłych kocach przeczekać nadchodzące mrozy i pocieszać się myślą, że już za pół roku będziemy narzekać na… Continue reading Scent of Departure Abu Dhabi

Creed Spring Flower

Oglądam sobie ostatnio nagrania z koncertów, na których grałam w wakacje i wierzyć mi się nie chce, że lato już za nami. Przecież jeszcze nie zdążyłam wyciągnąć z szafy wszystkich sukienek! Jednak jesień nie chciała na mnie zaczekać i wyraźnie daje znać, że teraz ona króluje za oknem i w szafie – tej z ubraniami,… Continue reading Creed Spring Flower

GROSSMITH Floral Veil

Ostatnio jakoś zrobiło mi się jesiennie na sercu. Kupiłam i zjadłam moją ulubioną dynię (której pojawienie się w sklepach trochę zwiastuje jesień), wszędzie widzę reklamy wyprawek szkolnych, coraz więcej otacza mnie jesiennych kolorów. Pomyślałam, że może czas na jakiś jesienny zapach? Postanowiłam jednak nie kończyć jeszcze z latem (bo uwielbiam tę porę roku) i poszukać… Continue reading GROSSMITH Floral Veil

Bond no. 9 Andy Warhol Success is a job in New York

Ostatnio odkryłam Daturę Noir. Jednak nie było to jedyny zapach, na którego punkcie oszalałam. Bond przyzwyczaił nas do swojego stylu unisex. Nigdy nie wiadomo, co spotka nas w środku. Ostatnio będąc w perfumerii to butelka z dolarem przyciągnęła mój wzrok. Nie znałam nazwy, a tym bardziej z jakich składników się składa ten Bond.  Powąchałam korek.… Continue reading Bond no. 9 Andy Warhol Success is a job in New York