HOUSE OF SILLAGE Nouez Moi

No i tak kończy się moja przygoda z House of Sillage. Z niecierpliwością będę czekać na kolejne perfumy tej marki, która dostarczyła mi (jak i pewnemu Panu, który dał się złapać właśnie na Nouez Moi!) bardzo miłych doznań zapachowych. A tymczasem zajmijmy się pachnącą kokardą!:) Nouez Moi -„zwiąż mnie” Jak zwykle garść parametrów technicznych na… Continue reading HOUSE OF SILLAGE Nouez Moi

HOUSE OF SILLAGE Cherry Garden

Drzewo

Ostatnie dni mijają mi pod znakiem perfumowego luksusu. W zeszłym tygodniu pisałam o Amouage Reflection, a dzisiaj mam kilka słów na temat kolejnego zapachu od House of Sillage. Justyna testowała Tiarę, a ja pachnę od kilku dni Cherry Garden. I pachnie to całkiem dobrze, muszę przyznać!     Na początek formalności! Zapach został wypuszczony na… Continue reading HOUSE OF SILLAGE Cherry Garden

ISABEY LA ROUTE D’EMERAUDE

Przy śniadaniowej cynamonce mam dla Was kilka słów o perfumach z cynamonem w tle. La Route d’Emeraud to perfumy stworzone przez Julien’a Viard’a w roku 1924, a w roku 2012 reedytowane.  Piękne opakowanie inspirowane jest dalekim wschodem, podobnie jak zapach – kuszący, odurzający, ale przy tym wytworny i elegancki.   W głowie zapachu umieszczono bergamotkę,… Continue reading ISABEY LA ROUTE D’EMERAUDE

BOND no.9 CENTRAL PARK

Notka ta, będzie o najbardziej znanym parku, znajdującym się w jednym z największych i najludniejszych miejsc na ziemi. Miasto to charakteryzuje się tym, że wszystko w nim jest musi być „NAJ”. Dzięki zaproszeniu marki Bond no.9 mam przyjemność udać się na wyprawę po największej zielonej przestrzeni Nowego Jorku – Central Parku.

LES PARFUMS DE ROSINE ROSE D’HOMME

Róża – zmysłowa, romantyczna, piękna, dumna. Stuprocentowa kobieta. Jak więc sprawić, aby róża nie ujmowała, lecz, jak prawdziwa dama, dodawała panom męskości? Receptę znalazła kreatorka zapachów Les Parfums de Rosine Marie – Helene Rogeon, a pomógł jej Francois Robert.   Każda róża jest taka sama?… Otóż nie! Już Mały Książę odkrył, że przynajmniej jedna róża… Continue reading LES PARFUMS DE ROSINE ROSE D’HOMME

BOND NO. 9 HIGH LINE

Gdybyście jeszcze nie zauważyli – w końcu mamy wiosnę! Dlatego też dzisiaj kilka słów o wiosennych perfumach od Bond No. 9. Pretty woman walking down the street  Jest przyjemny, słoneczny, wiosenno-letni i rodem z lat 90., ale wcale nie jest to jego wadą. Kojarzy mi się z czasami kiedy jeździłam na całe wakacje w góry… Continue reading BOND NO. 9 HIGH LINE

GUERLAIN Eau de Cologne Imperiale

Witam wszystkich bardzo bardzo słonecznie! Mamy wspaniałe lato – w końcu! Nadeszła okazja, aby wskoczyć w zwiewne sukienki, szorty i odsłonić nieco więcej ciała. Właśnie w momencie, kiedy miałam ochotę wszystkie te wakacyjne opcje wprowadzić w życie – dostałam wysypki! Czerwone plamki rozgościły się na mnie i sprawiły, że zamiast kalifornijskiej dziewczyny, widzę w lustrze… Continue reading GUERLAIN Eau de Cologne Imperiale

GROSSMITH HASU NO HANA

Kiedy byłam małą dziewczynką, bardzo lubiłam indyjskie sklepy. Starsze panie sprzedawczynie w turbanach, totalnie szalone kolorowe spódnice, topy, jakieś przedmioty, które kompletnie nie znajdują zastosowania w życiu codziennym (ale za to ładnie błyszczą!), a ponad tym wszystkim unosił się dym z niezliczonych kadzidełek. Po psiknięciu Hasu No Hana znowu przeniosłam się w cudowne lata 90.… Continue reading GROSSMITH HASU NO HANA

KEIKO MECHERI Ume

Moja kolejna notka i znowu kompozycja Keiko Mecheri. Myślałam, że po spotkaniu z Paradise lost nic mnie już nie oczaruje. A tu proszę, rozkoszuję się kolejnym zapachem. :) Czas na śliwkę. Panie, Panowie, idzie wiosna. Mimo jesienno-zimowej aury za oknem, nie można zaprzeczyć temu, że Słońce, rozpięte kurtki i wizyty w parku zbliżają się do… Continue reading KEIKO MECHERI Ume

LUBIN Black Jade

Z poprzedniej notki wiecie już, że pasjonuję się niezwykłymi historiami. Ta, którą opowiem Wam teraz, tak mnie zachwyciła swą nadzwyczajnością, że po jej usłyszeniu stanowczo stwierdziłam – ten zapach testuję ja! Zaprezentuję Wam opowieść o zrządzeniu losu, o miłości do perfum oraz o tym, że przeznaczenia nie można tak łatwo oszukać. Rzecz dzieje się na francuskim… Continue reading LUBIN Black Jade

The Different Company – Bergamote

Chciałam się z Wami podzielić moją opinią na temat zapachu Bergamote marki Different Company, ale zanim zacznę, przedstawię się i zaznaczę, że jest to mój pierwszy raz na blogu, pierwszy raz z „pro” zapachami. Co mam na myśli przez „pro” zapachy? Chodzi mi oczywiście o pachnidła, których nie znajdziemy w popularnych drogeryjnych sieciówkach, i którymi… Continue reading The Different Company – Bergamote

Rok w Portugalii oczami Justyny W.

Udało się! Osiadłam na rok w państwie, w którym zimy przebiegają bez strasznych mrozów, gdzie rosną palmy i drzewa pomarańczowe na co drugim rogu, gdzie kawę pije się tak szybko, jak kieliszek zmrożonej wódki. Przybyłam do  Portugalii, a dokładnie do Coimbry. I to na rok! Pierwszy pył związany z załatwianiem mieszkania, organizacją studiów i ogólnie… Continue reading Rok w Portugalii oczami Justyny W.