User Posts: Kasia Jarczyk
0

Czas bardzo szybko mija. Jeszcze kilkanaście godzin temu leżałam na plaży, przerzucałam gorący piasek z ręki do ręki i wsłuchiwałam się w szum bałtyckich fal ...

0

Dziś przedstawiam najlepsze perfumy ślubne. Tak, tak, to znowu ja, znowu śluby and all that jazz... Ale obiecuję, że to już koniec! Przynajmniej na razie, póki ...

0

Kiedyś zdecydowanie twierdziłam, że nigdy w życiu nie wyjdę za mąż. Jednakże pewnego dnia zmieniłam zdanie i odtąd cały czas słyszę o tym, że mam obsesję na ...

0

Tuż przy moim pokoju jest maleńkie pomieszczenie, swego rodzaju "izba pamięci": plecaki, walizki, ubrania, które może kiedyś wrócą do łask, a przede wszystkim ...

0

Wysypka na szczęście mnie opuściła, tak więc z powodzeniem mogę wrócić do testowania wszystkich perfum :). Zbliżamy się do 100 notki, a więc podejmujemy tematy ...

0

Witam wszystkich bardzo bardzo słonecznie! Mamy wspaniałe lato - w końcu! Nadeszła okazja, aby wskoczyć w zwiewne sukienki, szorty i odsłonić nieco więcej ...

0

Drodzy Czytelnicy! Rozpoczynamy nasz pierwszy tematyczny tydzień pod hasłem "Perfumy, które nie przypadły nam do gustu". Zapraszamy do dyskusji, wyrażania ...

1

L'Amour to zapach dla kobiet wypuszczony przez Lalique w tym roku. Inspiracją do jego powstania był motyw skrzydlatych kobiet ze szklanych drzwi do pokoju ...

Przeglądaj Komentarze wg: Kasia Jarczyk
  1. Ranking subiektywny, Tuberuse nie próbowałam, a wiem, że moje typy mnie akurat nie zawiodły :) ale super, że masz swój niszowy zapach, to fantastycznie móc pachnieć czymś zupełnie innym niż większość kobiet :)

  2. Zdaje się, że przy pierwszym wąchaniu gdzieś tam już jakiś czas temu, przypadł mi jeszcze do gustu Lithium, ale szczerze mówiąc nie wracałam już do niego. Trzeba iść dalej, bo już tyle tyle nowości wyszło, że aż wstyd, że jeszcze o nich nie napisałam! :) Pozdrawiam!

  3. Ja mam podobnie, ale myślę, że jeszcze spróbuję się polubić z L’eau, bo tak kocham Serge, że nie mogłabym mu nie dać kolejnej szansy :)

  4. Jak dla mnie są właśnie takie “spektakularne” i nadają codzienności blasku, więc zakładam je chętnie i do pracy i na wieczór, zdecydowanie moja ulubiona marka! :)

  5. Dzisiaj jak słodzilam herbatę to taka refleksja mnie naszła jak dużo jest odmian słodkiego zapachu i to takich wzbudzających we mnie skrajne emocje, bo jakkolwiek za aromatem miodu nie przepadam, ale przeżyję, to już na przykład zapach cukru przyprawia mnie o mdłości… Ach te pachnidła! ;)

  6. ja też! ale potem jestem oskarżana, że przez zapachy, które wybieram, wszyscy robią się głodni… :P

  7. A widziałaś inne wersje? :) Mój faworyt to ten flakonik z listkami, piękny!

  8. Mój tata jest wielbicielem Les Parfums de Rosine i to wcale nie tych najostrzejszych zapachów :) To też kwestia tego, że na każdym (podejrzewam, że w tym wypadku będzie podobnie) wyjdą na wierzch inne nuty – chyba przy okazji Amouage Gold Man pisałam, że na moim chłopaku pachną bardziej kobieco niż na mnie. Ach ten zaczarowany świat perfum – tyle twarzy jednego zapachu! :)

  9. Mam w zanadrzu jeszcze TOKYO i ABU DHABI, postaram się jak najszybciej o nich napisać! :) A pomysł rzeczywiście jest ciekawy, chociaż nie wszystkim się podoba. Znalazłam gdzieś opnie, że prawdziwy zapach Nowego Jorku, to wcale nie zielone jabłuszko, tylko raczej opary z kanalizacji i że tak naprawdę cały ten projekt to tylko kolejna metoda na wyciągnięcie pieniędzy od turystów. Trudno się z tym nie zgodzić, jednak z drugiej strony czy nie jest przyjemniej kojarzyć te wielkie metropolie z jakimiś miłymi dla nosa aromatami? ;) Pozdrawiam!

  10. Szczerze mówiąc, nie mam teraz pod ręką żadnego męskiego Creed’a, ale właśnie problemem tych perfum jest to, że nie ma w nich nic ostrego, czegoś co by je wyróżniało na tle innych. Ot, takie przyjemne pachnidło!

  11. A ja myślę, że jest akurat tyle nadgarstków i nosów, żeby powąchać wszystkie zapachy, które są tego warte i które naprawdę się lubi! Na inne nie warto tracić czasu i wszystkiego innego ;) Pozdrawiam, powodzenia w pisaniu bloga! :)

  12. Każdy ma prawo do krytyki :) Nie będę się rozpływać nad zapachem, którego nie lubię, bo to by się mijało z celem. Jeśli jesteś wielbicielem Piątki – szanuję to i wcale nie odmawiam temu zapachowi wspaniałej historii, ale jakkolwiek otoczka mnie urzeka, to sam aromat zdecydowanie odrzuca! Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

  13. Brawo! ;) To fakt, George Sand ma swój zapach, ale nie do końca zgodziłabym się, że jest postacią mniej znaną niż Chopin! Pozdrawiam! :)

Logo
Enable registration in settings - general