User Posts: Kasia Jarczyk
0

Wiosna nieśmiało zagląda przez okna (udaję, że wiatr nie hula i nie pada śnieg), nie wiem jak Wy, ale ja już sięgam po wieszaki z sukienkami i przerzuciłam się ...

0

Dzisiaj mam dla Was kilka, a właściwie duuużo słów o klasyce klasyki, jeśli chodzi o męskie perfumy; Eight & Bob to kwintesencja ponadczasowego stylu i ...

0

Dzisiaj małe zestawienie z okazji zbliżającego się Święta Zakochanych. Swoją drogą, czy wiedzieliście, że Polacy mają swój własny odpowiednik zachodnich ...

0

VICI to już ostatni z zapachowego tria Histoires de Parfums Edition Rare VENI - VIDI - VICI. Opinie o jego dwóch braciach możecie przeczytać tutaj o VENI i ...

0

VIDI jest drugim zapachem z serii VENI - VIDI - VICI wypuszczonej w zeszłym roku przez Histoires de parfums jako część kolekcji Edition rare. Wcześniej już ...

0

Zaręczyny, ślub, zaręczyny, ślub, ślub, ślub... Powiem Wam szczerze, że jakkolwiek potrafiłam do niedawna spędzać dłuuuugie godziny na przeglądaniu sukien, ...

0

Przybyłem Konkretnie zapach przybył w październiku 2012 roku, podobnie jak jego dwaj koledzy VIDI oraz VICI. To zapachowe trio dołączyło do obsady kolekcji ...

0

Pamiętacie swój pierwszy pocałunek? (Ale nie taki przedszkolny w policzek :) ) Ja pamiętam jak powinien  wyglądać. To miało się stać wiosną, najlepiej w maju, ...

0

To moja pierwsza notatka tutaj, więc chciałam się przedstawić. Mam na imię Kasia i nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z perfumami niszowymi, chociaż moja ...

0

Chcecie bajki? Oto bajka! Była sobie pchła... Aaa nie. To nie to. Może inaczej. Dawno, dawno temu, na blogu www.opinie-perfumy.pl, mieliście okazję obcować z ...

0

Rosam jest kolejnym z zapachów z Edition Rare marki Histoires de Parfums. Tutaj, tutaj i tutaj możecie przeczytać o innych trzech zapachach z tej kolekcji, ...

0

Wicked Berry to kolejna pachnąca babeczka od Alice and Peter! Agata pisała o Cheery Cherry , Justyna o Bloody Orange, a ja poczęstuję przepyszną jeżyną.   ...

Przeglądaj Komentarze wg: Kasia Jarczyk
  1. Ranking subiektywny, Tuberuse nie próbowałam, a wiem, że moje typy mnie akurat nie zawiodły :) ale super, że masz swój niszowy zapach, to fantastycznie móc pachnieć czymś zupełnie innym niż większość kobiet :)

  2. Zdaje się, że przy pierwszym wąchaniu gdzieś tam już jakiś czas temu, przypadł mi jeszcze do gustu Lithium, ale szczerze mówiąc nie wracałam już do niego. Trzeba iść dalej, bo już tyle tyle nowości wyszło, że aż wstyd, że jeszcze o nich nie napisałam! :) Pozdrawiam!

  3. Ja mam podobnie, ale myślę, że jeszcze spróbuję się polubić z L’eau, bo tak kocham Serge, że nie mogłabym mu nie dać kolejnej szansy :)

  4. Jak dla mnie są właśnie takie “spektakularne” i nadają codzienności blasku, więc zakładam je chętnie i do pracy i na wieczór, zdecydowanie moja ulubiona marka! :)

  5. Dzisiaj jak słodzilam herbatę to taka refleksja mnie naszła jak dużo jest odmian słodkiego zapachu i to takich wzbudzających we mnie skrajne emocje, bo jakkolwiek za aromatem miodu nie przepadam, ale przeżyję, to już na przykład zapach cukru przyprawia mnie o mdłości… Ach te pachnidła! ;)

  6. ja też! ale potem jestem oskarżana, że przez zapachy, które wybieram, wszyscy robią się głodni… :P

  7. A widziałaś inne wersje? :) Mój faworyt to ten flakonik z listkami, piękny!

  8. Mój tata jest wielbicielem Les Parfums de Rosine i to wcale nie tych najostrzejszych zapachów :) To też kwestia tego, że na każdym (podejrzewam, że w tym wypadku będzie podobnie) wyjdą na wierzch inne nuty – chyba przy okazji Amouage Gold Man pisałam, że na moim chłopaku pachną bardziej kobieco niż na mnie. Ach ten zaczarowany świat perfum – tyle twarzy jednego zapachu! :)

  9. Mam w zanadrzu jeszcze TOKYO i ABU DHABI, postaram się jak najszybciej o nich napisać! :) A pomysł rzeczywiście jest ciekawy, chociaż nie wszystkim się podoba. Znalazłam gdzieś opnie, że prawdziwy zapach Nowego Jorku, to wcale nie zielone jabłuszko, tylko raczej opary z kanalizacji i że tak naprawdę cały ten projekt to tylko kolejna metoda na wyciągnięcie pieniędzy od turystów. Trudno się z tym nie zgodzić, jednak z drugiej strony czy nie jest przyjemniej kojarzyć te wielkie metropolie z jakimiś miłymi dla nosa aromatami? ;) Pozdrawiam!

  10. Szczerze mówiąc, nie mam teraz pod ręką żadnego męskiego Creed’a, ale właśnie problemem tych perfum jest to, że nie ma w nich nic ostrego, czegoś co by je wyróżniało na tle innych. Ot, takie przyjemne pachnidło!

  11. A ja myślę, że jest akurat tyle nadgarstków i nosów, żeby powąchać wszystkie zapachy, które są tego warte i które naprawdę się lubi! Na inne nie warto tracić czasu i wszystkiego innego ;) Pozdrawiam, powodzenia w pisaniu bloga! :)

  12. Każdy ma prawo do krytyki :) Nie będę się rozpływać nad zapachem, którego nie lubię, bo to by się mijało z celem. Jeśli jesteś wielbicielem Piątki – szanuję to i wcale nie odmawiam temu zapachowi wspaniałej historii, ale jakkolwiek otoczka mnie urzeka, to sam aromat zdecydowanie odrzuca! Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

  13. Brawo! ;) To fakt, George Sand ma swój zapach, ale nie do końca zgodziłabym się, że jest postacią mniej znaną niż Chopin! Pozdrawiam! :)

Logo
Enable registration in settings - general