User Posts: Kasia Jarczyk
0

Chcecie bajki? Oto bajka! Była sobie pchła... Aaa nie. To nie to. Może inaczej. Dawno, dawno temu, na blogu www.opinie-perfumy.pl, mieliście okazję obcować z ...

0

Rosam jest kolejnym z zapachów z Edition Rare marki Histoires de Parfums. Tutaj, tutaj i tutaj możecie przeczytać o innych trzech zapachach z tej kolekcji, ...

0

Wicked Berry to kolejna pachnąca babeczka od Alice and Peter! Agata pisała o Cheery Cherry , Justyna o Bloody Orange, a ja poczęstuję przepyszną jeżyną.   ...

0

Dziś słów kilka na temat zapachu, który zaserwował nam Robert Piguet w kolekcji "Pacific Collection de Robert Piguet", która składa się z kompozycji świeżych, ...

0

Już jakiś czas temu zawitało do nas piękne słońce i całkiem wysokie tempertury, a dzisiaj mój samochodzik został ubrany w letnie opony, tak więc sezon ...

0

Po słodkich przemyśleniach na temat NuBe Helium, zapraszam do chłodnego wytrawnego świata Amouage. Dziś mam dla Was kilka zdań na temat Reflection (damską ...

0

Pamiętacie moje cukiernicze fascynacje, o których pisałam przy okazji Ambre Narguile? Ostatnio znowu ożyły, kiedy miałam okazję używać Helium od NuBe, czyli ...

0

Okej, małe oszustwo. Dziś będzie nie tylko o perfumach, ale w ogóle o zapachach na Walentynki. Ostatnio pytałam, jakie aromaty poprawiają Wam nastrój, a ...

0

Za niedługo Walentynki, więc zgodnie z ogólnym trendem powinnam napisać o jakimś mocno uwodzicielskim, odurzającym sypialnianym zapachu. A ja mam dla Was ...

0

Każdemu czasem przytrafiają się momenty, kiedy wszystko, co tylko może się nie udać, nie udaje się, a to co powinno pójść jak z płatka, jakoś nie chce się ...

0

Coś ostatnio nie mogę się uwolnić od wakacyjnych zapachów. Po serii notek o Scent of Departure, dzisiaj mam dla Was z 24 Faubourg od Hermes, który oprócz tego, ...

0

Witam serdecznie w Nowym Roku, który co prawda już trochę trwa, ale przywitałam go katarem, który skutecznie uniemożliwił mi testowanie, dlatego też dopiero ...

User Deals: Kasia Jarczyk
Sorry. Author have no deals yet
Przeglądaj Komentarze wg: Kasia Jarczyk
  1. Ranking subiektywny, Tuberuse nie próbowałam, a wiem, że moje typy mnie akurat nie zawiodły :) ale super, że masz swój niszowy zapach, to fantastycznie móc pachnieć czymś zupełnie innym niż większość kobiet :)

  2. Zdaje się, że przy pierwszym wąchaniu gdzieś tam już jakiś czas temu, przypadł mi jeszcze do gustu Lithium, ale szczerze mówiąc nie wracałam już do niego. Trzeba iść dalej, bo już tyle tyle nowości wyszło, że aż wstyd, że jeszcze o nich nie napisałam! :) Pozdrawiam!

  3. Ja mam podobnie, ale myślę, że jeszcze spróbuję się polubić z L’eau, bo tak kocham Serge, że nie mogłabym mu nie dać kolejnej szansy :)

  4. Jak dla mnie są właśnie takie “spektakularne” i nadają codzienności blasku, więc zakładam je chętnie i do pracy i na wieczór, zdecydowanie moja ulubiona marka! :)

  5. Dzisiaj jak słodzilam herbatę to taka refleksja mnie naszła jak dużo jest odmian słodkiego zapachu i to takich wzbudzających we mnie skrajne emocje, bo jakkolwiek za aromatem miodu nie przepadam, ale przeżyję, to już na przykład zapach cukru przyprawia mnie o mdłości… Ach te pachnidła! ;)

  6. ja też! ale potem jestem oskarżana, że przez zapachy, które wybieram, wszyscy robią się głodni… :P

  7. A widziałaś inne wersje? :) Mój faworyt to ten flakonik z listkami, piękny!

  8. Mój tata jest wielbicielem Les Parfums de Rosine i to wcale nie tych najostrzejszych zapachów :) To też kwestia tego, że na każdym (podejrzewam, że w tym wypadku będzie podobnie) wyjdą na wierzch inne nuty – chyba przy okazji Amouage Gold Man pisałam, że na moim chłopaku pachną bardziej kobieco niż na mnie. Ach ten zaczarowany świat perfum – tyle twarzy jednego zapachu! :)

  9. Mam w zanadrzu jeszcze TOKYO i ABU DHABI, postaram się jak najszybciej o nich napisać! :) A pomysł rzeczywiście jest ciekawy, chociaż nie wszystkim się podoba. Znalazłam gdzieś opnie, że prawdziwy zapach Nowego Jorku, to wcale nie zielone jabłuszko, tylko raczej opary z kanalizacji i że tak naprawdę cały ten projekt to tylko kolejna metoda na wyciągnięcie pieniędzy od turystów. Trudno się z tym nie zgodzić, jednak z drugiej strony czy nie jest przyjemniej kojarzyć te wielkie metropolie z jakimiś miłymi dla nosa aromatami? ;) Pozdrawiam!

  10. Szczerze mówiąc, nie mam teraz pod ręką żadnego męskiego Creed’a, ale właśnie problemem tych perfum jest to, że nie ma w nich nic ostrego, czegoś co by je wyróżniało na tle innych. Ot, takie przyjemne pachnidło!

  11. A ja myślę, że jest akurat tyle nadgarstków i nosów, żeby powąchać wszystkie zapachy, które są tego warte i które naprawdę się lubi! Na inne nie warto tracić czasu i wszystkiego innego ;) Pozdrawiam, powodzenia w pisaniu bloga! :)

  12. Każdy ma prawo do krytyki :) Nie będę się rozpływać nad zapachem, którego nie lubię, bo to by się mijało z celem. Jeśli jesteś wielbicielem Piątki – szanuję to i wcale nie odmawiam temu zapachowi wspaniałej historii, ale jakkolwiek otoczka mnie urzeka, to sam aromat zdecydowanie odrzuca! Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

  13. Brawo! ;) To fakt, George Sand ma swój zapach, ale nie do końca zgodziłabym się, że jest postacią mniej znaną niż Chopin! Pozdrawiam! :)

Logo
Enable registration in settings - general