HOUSE OF SILLAGE Love is in the Air

Powracam, z czarnych czeluści AutoCada do pięknej krainy, pachnącej niesamowitymi aromatami. Po powrocie do Pachnącej Krainy chciałam się rzucić na nowości i na początek wybrałam ekskluzywny House of Sillage. Z całej kolekcji, kiedy przewąchiwałam wszystkie zapachy, spodobał mi się najbardziej Love is in the Air, także postanowiłam przygarnąć go do siebie i zobaczyć jak się… Continue reading HOUSE OF SILLAGE Love is in the Air

KEIKO MECHERI Ume

Moja kolejna notka i znowu kompozycja Keiko Mecheri. Myślałam, że po spotkaniu z Paradise lost nic mnie już nie oczaruje. A tu proszę, rozkoszuję się kolejnym zapachem. :) Czas na śliwkę. Panie, Panowie, idzie wiosna. Mimo jesienno-zimowej aury za oknem, nie można zaprzeczyć temu, że Słońce, rozpięte kurtki i wizyty w parku zbliżają się do… Continue reading KEIKO MECHERI Ume

HISTOIRES DE PARFUMS Tubereuse 3 Animale

Do tej pory wszystkie perfumy, które Wam przedstawiałyśmy były grzeczne, urocze i ujmujące. Ja jak i reszta dziewczyn, pisałyśmy o zapachach, które włożyłybyśmy na ślub, garden party, na dzień i na wieczór. A co w sytuacji, kiedy chcemy zaszaleć? Brać sprawy w swoje ręce? Gdy mamy ochotę przejąć kontrolę nad partnerem i spełnić swe najskrytsze… Continue reading HISTOIRES DE PARFUMS Tubereuse 3 Animale

Gabriella Chieffo i jej histeria

Gabriella Chieffo

Perfumy Gabrielli Chieffo  zadebiutowały podczas tegorocznego Pitti Fragranze we Florencji. Spójna koncepcja estetyczna – minimalistyczne flakony i utrzymana w podobnej stylistyce elegancka strona internetowa – sugerują, że również zapachy nie będą pozbawione zarówno dobrego smaku, jak i ambicji. Tworząc swoje perfumy, Gabriella Chieffo nie poskąpiła ciekawych składników, ale akurat tych dwóch jest jak na lekarstwo.… Continue reading Gabriella Chieffo i jej histeria

Bond no. 9 Andy Warhol Success is a job in New York

Ostatnio odkryłam Daturę Noir. Jednak nie było to jedyny zapach, na którego punkcie oszalałam. Bond przyzwyczaił nas do swojego stylu unisex. Nigdy nie wiadomo, co spotka nas w środku. Ostatnio będąc w perfumerii to butelka z dolarem przyciągnęła mój wzrok. Nie znałam nazwy, a tym bardziej z jakich składników się składa ten Bond.  Powąchałam korek.… Continue reading Bond no. 9 Andy Warhol Success is a job in New York

Serge Lutens L’incendiaire, czyli La Petite Fille aux allumettes

„Najbardziej prestiżowe perfumy Lutensa”, jak zwykło się pisać o przeraźliwie drogim i trudno dostępnym L’icendiaire, to opowieść o luksusie. Tak – o luksusie, bo z całą pewnością nie są to perfumy luksusowe w naszym, „opiniowym”, rozumieniu tego słowa. To luksus zinterpretowany pod dyktat i wyobrażenie próżniaczej kultury, dla której „sztuką” jest sięgnąć po drogie i… Continue reading Serge Lutens L’incendiaire, czyli La Petite Fille aux allumettes

Perfumy na zimę

Najlepsze perfumy na zimę? Dla mnie to przede wszystkim kompozycje zdominowane przez nuty głębokie i otulające – kadzidło, skórę, tytoń i korzenne przyprawy. Choć miło jest czasem ubrać się we wspomnienia z wakacji (u mnie będzie to Aura Maris Lorenzo Villoresiego), to jednak – co tu dużo kryć – na dłuższą metę nie ogrzeją nas… Continue reading Perfumy na zimę