IDOLE DE LUBIN

Wypsikana perfumami dla nieustraszonych kobiet pobiegłam na obronę praktyk, oczywiście z nadzieją że obudzi się we mnie dzikie zwierzę i powalę wszystkich na kolana moimi wywodami na temat pracy w biurze. W pewnym stopniu tak właśnie było, zagadałam komisję która oniemieła z zachwytu i w ciszy oklaskiwała moje dzieło. Dobra, trochę naciągnęłam tę historię, obrona… Continue reading IDOLE DE LUBIN

HISTOIRES DE PARFUMS Blanc Violette & Noir Patchouli Czarno-biała konfrontacja!

Dzisiejsza notka będzie bardzo kontrastowa. Pozwoliłam sobie połączyć to, co inne, przeciwne, co często rozróżniamy. Zestawiłam ze sobą Blanc Violette oraz Noir Patchouli. Dzieli je wszystko – nuty zapachowe, kolory, z których tworzą one historię, kwiaty, które w nich mają grać pierwsze skrzypce. Jeden z nich jest przeznaczony dla kobiet a drugi unisex. Różnice widoczne… Continue reading HISTOIRES DE PARFUMS Blanc Violette & Noir Patchouli Czarno-biała konfrontacja!

AMOUAGE Memoir Man

Tuż przy moim pokoju jest maleńkie pomieszczenie, swego rodzaju „izba pamięci”: plecaki, walizki, ubrania, które może kiedyś wrócą do łask, a przede wszystkim pudła po brzegi wypełnione pamiątkami. Od zawsze lubiłam zachowywać wspomnienia nie tylko w głowie, ale również w bardziej konkretny, materialny sposób. Pamiętam wszystkie gałązki bzu, koniczynki itd. wtykane między kartki zeszytu, do… Continue reading AMOUAGE Memoir Man

Shiny boots of leather, czyli skóra w perfumach

Choć obecnie marka Creed kojarzona jest niemal wyłącznie z produkcją perfum, warto przypomnieć, że ów niezwykle popularny brand ceniony był na dworach królewskich jeszcze zanim wyprodukował swoją pierwszą wodę kolońską. Creed wkupił się w łaski króla Jerzego III jako dostawca luksusowych, skórzanych rękawic, których zapach miał spodobać się rządzącemu na tyle, żeby poprosić producenta o… Continue reading Shiny boots of leather, czyli skóra w perfumach

Serge Lutens L’incendiaire, czyli La Petite Fille aux allumettes

„Najbardziej prestiżowe perfumy Lutensa”, jak zwykło się pisać o przeraźliwie drogim i trudno dostępnym L’icendiaire, to opowieść o luksusie. Tak – o luksusie, bo z całą pewnością nie są to perfumy luksusowe w naszym, „opiniowym”, rozumieniu tego słowa. To luksus zinterpretowany pod dyktat i wyobrażenie próżniaczej kultury, dla której „sztuką” jest sięgnąć po drogie i… Continue reading Serge Lutens L’incendiaire, czyli La Petite Fille aux allumettes

Amouage Journey Man

  Amouage Journey Man budzi wiele kontrowersji. Przede wszystkim jest pierwszym dziełem Amouage po reformulacji wymuszonej przez restrykcje prawa europejskiego (o tym potem). Poza tym Journey Man to kolejna próba zaznaczenia swojej pozycji  na dynamicznie zmieniającym się rynku perfum, podejmowana przez markę uważaną jednocześnie za legendarną i mało nowoczesną. Czy Amouage Journey Man sprostał tym wyzwaniom?  … Continue reading Amouage Journey Man

Perfumy na zimę

Najlepsze perfumy na zimę? Dla mnie to przede wszystkim kompozycje zdominowane przez nuty głębokie i otulające – kadzidło, skórę, tytoń i korzenne przyprawy. Choć miło jest czasem ubrać się we wspomnienia z wakacji (u mnie będzie to Aura Maris Lorenzo Villoresiego), to jednak – co tu dużo kryć – na dłuższą metę nie ogrzeją nas… Continue reading Perfumy na zimę

HERMES KELLY CALECHE

Za niedługo Walentynki, więc zgodnie z ogólnym trendem powinnam napisać o jakimś mocno uwodzicielskim, odurzającym sypialnianym zapachu. A ja mam dla Was perfumy, które w sumie i są uwodzicielskie, i kobiece i pewnie jakby ich na siebie dużo wylać, to także byłyby odurzające ;), ale nie są według mnie typowym wyborem na randkę (chociaż oczywiście… Continue reading HERMES KELLY CALECHE

Amouage Opus VII

Ostatnio na Opiniach zapanowała moda na luksusowe zapachy. W perfumach House of Sillage każda z nas znalazła coś dla siebie. Zachwytom nie było końca. Nie przypuszczałam, że ta nowość tak zawróci nam w głowach i tak szybko podbije nasze serca i nosy. Jednak w wędrówce po domu Sillage, postanowiłam zboczyć z kursu i wkroczyć do… Continue reading Amouage Opus VII