Tag

białe piżmo

Browsing

„I wanna wake up in the city that doesn’t sleep” mogę śmiało powtórzyć za słowami piosenki. Nowy Jork to jedno z miast, które bardzo chciałabym kiedyś odwiedzić, a może nawet tam zamieszkać. Marzy mi się codzienny spacer z kubkiem kawy w ręku (tylko nie Starbucks) do Lincoln Center Plaza (siedziba NYPhilharmonic), a potem zakupy gdzieś na 5th Avenue (oczywiście należałoby wtedy pachnieć Elizabeth Arden:) Dlatego też dzisiaj napiszę dla Was kilka słów o perfumach NYC…



Wpadłam w wir życia akademickiego – orkiestra, zajęcia grupowe, lekcje z profesorami, próby, plotki przy kubku wypełnionym aromatyczną kawą. Bardzo to lubię i brakuje mi takiego magla, kiedy rok się kończy. Moja koleżanka Magda śmieje się nawet, że w wakacje przychodzę na uczelnię, siadam przy stoliku w patio i płaczę, że nie ma zajęć… ;) W każdym razie teraz roboty mam całą masę i jeszcze trzeba znaleźć czas na testowanie perfum! Czuję się absolutnie kobietą…



Moją ulubioną przedszkolną rozrywką była zabawa w dom. Wręcz uwielbiałam plastikową kuchenkę, która stała w rogu sali i małe garnuszki, rondelki, chochelki, które zazwyczaj leżały porozrzucane wokół niej. A już absolutnym hitem całego „domowego” towarzystwa była porcelanowa mini zastawa, która należała do mojej ówczesnej najlepszej przyjaciółki, Karoliny. Potrafiłyśmy z Karoliną godzinami gotować wielodaniowe obiady z dmuchawców (które jako jedyne miały sprecyzowany odpowiednik w normalnym kulinarnym świecie, mianowcie były pieczarkami), mleczy, koniczyny, liści babki i masy przeróżnych…



Powracam, z czarnych czeluści AutoCada do pięknej krainy, pachnącej niesamowitymi aromatami. Po powrocie do Pachnącej Krainy chciałam się rzucić na nowości i na początek wybrałam ekskluzywny House of Sillage. Z całej kolekcji, kiedy przewąchiwałam wszystkie zapachy, spodobał mi się najbardziej Love is in the Air, także postanowiłam przygarnąć go do siebie i zobaczyć jak się sprawdzi na mojej skórze. Miłość, czym tak właściwie pachnie? Wydaje mi się że zależy to od wieku, obiektu westchnień i…


Przydatne tagi: house of sillage love,

Ostatnie dni mijają mi pod znakiem perfumowego luksusu. W zeszłym tygodniu pisałam o Amouage Reflection, a dzisiaj mam kilka słów na temat kolejnego zapachu od House of Sillage. Justyna testowała Tiarę, a ja pachnę od kilku dni Cherry Garden. I pachnie to całkiem dobrze, muszę przyznać! Na początek formalności! Zapach został wypuszczony na jesień 2012, więc jest jeszcze całkiem nowy. Wszystkie z perfum House of Sillage to produkty bardzo unikatowe – produkowane w…



Już jest! :)
Już jest! Zestawienie najlepszych promocji w perfumeriach internetowych.
KOCHASZ PERFUMY? DOŁĄCZ!
Dowiedz się pierwszy o ekskluzywnych promocjach na perfumy dla czytelników bloga
Zero spamu. 2 wartościowe e-maile w miesiącu.

Perumy do -75%

Kod rabatowy:
PL5OPINIE
Sprawdź aktualne promocje na Notino