Histoires de Parfums Vert Pivoine

kwiat

Od dawna przymierzałam się do napisania recenzji tego zapachu. Jednak zawsze jakieś inne perfumy wpadały w moje ręce, odstawiając Histoires de Parfums na dalszy plan. W tygodniu, w którym na Opiniach królują perfumy dla mam, postanowiłam, że w końcu sięgnę po to, co do tej pory odkładałam – czyli po Vert Pivoine. Znów zrobiło się… Continue reading Histoires de Parfums Vert Pivoine

ISABEY LA ROUTE D’EMERAUDE

Przy śniadaniowej cynamonce mam dla Was kilka słów o perfumach z cynamonem w tle. La Route d’Emeraud to perfumy stworzone przez Julien’a Viard’a w roku 1924, a w roku 2012 reedytowane.  Piękne opakowanie inspirowane jest dalekim wschodem, podobnie jak zapach – kuszący, odurzający, ale przy tym wytworny i elegancki.   W głowie zapachu umieszczono bergamotkę,… Continue reading ISABEY LA ROUTE D’EMERAUDE

OLFACTIVE STUDIO Flash Back

Miał być unisex, ale po drodze gdzieś zboczył na alejkę męskości. Dzisiaj o Flash Back Olfactive Studio. Bardzo podoba mi się koncepcja marki. Twórcy postanowili stworzyć zapachy inspirowane ich własnymi przeżyciami, interesującymi wspomnieniami i poprosili fotografów żeby uwiecznili te zapachy na zdjęciach. Każdy z nich miał pokazać ten sam temat, przy użyciu nosa i zdjęcia. … Continue reading OLFACTIVE STUDIO Flash Back

BOND no.9 CENTRAL PARK

Notka ta, będzie o najbardziej znanym parku, znajdującym się w jednym z największych i najludniejszych miejsc na ziemi. Miasto to charakteryzuje się tym, że wszystko w nim jest musi być „NAJ”. Dzięki zaproszeniu marki Bond no.9 mam przyjemność udać się na wyprawę po największej zielonej przestrzeni Nowego Jorku – Central Parku.

NuBe Lithium

NuBe. Jedna kolekcja, pięć zapachów, pięć pierwiastków chemicznych. Każdy zapach odzwierciedla wyobrażenie kreatora o początkach wszechświata i zjawiskach chemicznych towarzyszących Wielkiemu Wybuchowi. Ja, na sam koniec zostawiłam sobie Lithium czyli mocne uderzenie w moje nozdrza. Trudne zadanie zostało postawione przed Nicolasem Bonneville. Przedstawić lit. Jest to przecież metal, wprawdzie najlżejszy ze wszystkich ale jednak, kojarzący… Continue reading NuBe Lithium

Histoires de Parfums Ambre 114

To będzie notka o wydzielinach, kaszalotach, o składniku, bez którego sztuka perfumeryjna straciłaby swą ważną część, ale także o pięknym zapachu, od którego od kilku dni nie mogę się uwolnić. Znów mam przyjemność gościć u Geralda Ghislain, by tym razem obcować z Histoires de Parfums Ambre 114.

SERGE LUTENS – LA FILLE DE BERLIN

Siedzę przed laptopkiem i piszę o perfumach, które mają kolor identyczny, jak malinowa herbata, którą mam w kubku. La Fille de Berlin od Serge Lutens to nie tylko piękny zapach, ale i niesamowity kolor – nigdy jeszcze nie widziałam perfum, które byłyby ciemnoróżowe!   Dziewczyna z Berlina Tak właściwie to ja po części też czuję… Continue reading SERGE LUTENS – LA FILLE DE BERLIN

NuBe Oxygen

Kolejna przygoda z NuBe. Tym razem Oxygen. Przyznam szczerze, że w takie upalne dni najchętniej nosiłabym same leciutkie sukienki i pachniała czymś nienachalnym, prawie niewyczuwalnym, takim który czuć tylko przy silnym podmuchu wiatru. Dlatego, po przygodach z innymi NuBe, do dwóch ostatnich zapachów z kolekcji podchodziłam z lekką obawą. Rozpyliłam Oxygen i Lithum na skórze.… Continue reading NuBe Oxygen

LES PARFUMS DE ROSINE ROSE D’HOMME

Róża – zmysłowa, romantyczna, piękna, dumna. Stuprocentowa kobieta. Jak więc sprawić, aby róża nie ujmowała, lecz, jak prawdziwa dama, dodawała panom męskości? Receptę znalazła kreatorka zapachów Les Parfums de Rosine Marie – Helene Rogeon, a pomógł jej Francois Robert.   Każda róża jest taka sama?… Otóż nie! Już Mały Książę odkrył, że przynajmniej jedna róża… Continue reading LES PARFUMS DE ROSINE ROSE D’HOMME

BOND NO. 9 HIGH LINE

Gdybyście jeszcze nie zauważyli – w końcu mamy wiosnę! Dlatego też dzisiaj kilka słów o wiosennych perfumach od Bond No. 9. Pretty woman walking down the street  Jest przyjemny, słoneczny, wiosenno-letni i rodem z lat 90., ale wcale nie jest to jego wadą. Kojarzy mi się z czasami kiedy jeździłam na całe wakacje w góry… Continue reading BOND NO. 9 HIGH LINE

NUBE Carbon

Zacznę od tego, że to nie jest tak, że nienawidzę tego zapachu i za każdym razem kiedy go wącham padam omdlała na ziemię. Nawet nie jest tak, że jakoś mocno go nie lubię. Jest po prostu dziwaczny i zupełnie nie przypadł mi do gustu, źle pachnie na mojej skórze. W związku z trwającym na naszym… Continue reading NUBE Carbon