User Posts: Grzegorz
0

Choć obecnie marka Creed kojarzona jest niemal wyłącznie z produkcją perfum, warto przypomnieć, że ów niezwykle popularny brand ceniony był na dworach ...

0

„Now that you have my attention, what are you gonna do?”       Gdy ucicha już zadziorny riff w otwarciu „Attention” – utworu, który ...

0

"Najbardziej prestiżowe perfumy Lutensa”, jak zwykło się pisać o przeraźliwie drogim i trudno dostępnym L’icendiaire, to opowieść o luksusie. Tak – o luksusie, ...

0

Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić połączenie upojnej słodyczy Pulpa (Byredo), marynistycznych akordów ozonowych z Nautica Voyage (Nautica) i nut ...

0

Moda na drwali trwa, a tymczasem pojawienie się damskich perfum na dziale męskim w Sephorze doprowadziło do cudownie kuriozalnych sytuacji, których parokrotnie ...

0

Najlepsze perfumy na zimę? Dla mnie to przede wszystkim kompozycje zdominowane przez nuty głębokie i otulające - kadzidło, skórę, tytoń i korzenne przyprawy. ...

0

W „Książce twarzy” Marek Bieńczyk w ten sposób opisuje swój pierwszy kontakt z Angelem Thierry’ego Muglera: „W każdym domu towarowym, w każdej perfumerii ...

0

Nieśmiertelnik to składnik trudny do zrozumienia i okiełznania. I nie chodzi tutaj o jego efemeryczność czy też niechęć do współpracy z innymi nutami. W ...

0

O tym, że cena ma swoja cenę, wiadomo nie od dziś. Wystarczy, że przyjrzymy się niezwykle popularnemu w dyskursie reklamy słowu „ekskluzywny”, a szybko okaże ...

0

Już na wstępie chciałbym zaznaczyć, że w ocenie Emerald Reign pozwolę sobie pominąć pełen przepychu flakon edycji limitowanej. Czuję się do tego wewnętrznie ...

0

Jest we „Fridzie” Julie Taymor ów nieczęsto osiągany w kinie moment absolutnego widzenia, pełni ostrości, która przenika i przekracza tkankę, jaką ...

User Deals: Grzegorz
Sorry. Author have no deals yet
Przeglądaj Komentarze wg: Grzegorz
  1. Podoba mi się pomysł Naomi na swoją markę – stosunkowo rzadkie i dopracowane w najmniejszym detalu premiery. Or du Serail jest oszałamiający i zapewne stanie się skarbem miłośników upojnych słodkości. Nuta kokosowa każe mi myśleć o nim jak o świetlistej i radosnej siostrze Black Orchid. Wrażenie na otoczeniu robi bardzo podobne – intryguje – więcej w nim jednak lekkości, wdzięku i niezobowiązującej figlarności. Czuć, że to nowy zapach Duchaufoura, który w ostatnim czasie eksploruje akordy niejednoznacznej i niecodziennej słodyczy (patrz Aurore Nomade dla The Different Company). Moim zdaniem SZAU!

  2. Ja też spodziewałem się wiele po nowym zapachu Amouage. Okazało się jednak, że to zaledwie rozwinięcie tematu poruszonego w męskim Fate. Nie wypowiem się w kwestii trwałości nowych formulacji, bo nie miałem okazji ich testować. Perspektywa utracenia dostępu do “starego” Jubilation XXV, Interlude czy Lyric napawa mnie jednak przerażeniem. Skąd te wieści? Może to tylko plotka spreparowana przez marketingowców?

  3. Tomku, coś w tym jest, że Habit Rouge powinien znaleźć się na półce każdego neodrwala. Z jednej strony oldschoolowe, wytrawne cytrusy dodające zapachowi “brody”, a z drugiej ten shalimarowy puder, który nie pozostawia wątpliwości, że nasz lumberjack to nowoczesny, ale jednak dandys. Jestem za! :)

  4. Ha, byłeś przynajmniej świadom swojego niecnego występku! Znam pewnego pana, który zużył połowę flakonu Chanel Cristalle po to tylko, żeby ostatecznie – dowiedziawszy się, że to zapach dla pań – oddać go w ręce koleżanki. Fakt, że perfumy podobały się mu i otoczeniu nie miał najwyraźniej większego znaczenia w konfrontacji ze złowieszczą etykietką “pour femme”. A szkoda, bo rzeczony pan pachniał swego czasu szałowo. Teraz pachnie 1 Million i… tyle w tym temacie :P

  5. “Dwójka” HdP rzeczywiście się sprawdza. Jeśli chodzi o uniwersalne tuberozy, to poleciłbym jeszcze Carnal Flower Frederica Malle i Nuit de Tubereuse l’Artisana.

  6. Ja też mam już parę typów, ale ciekaw jestem, jakie perfumy ubywają Twojemu mężowi szybciej, niż mógłby się tego spodziewać ;)

  7. Który zapach dokładnie masz na myśli?

  8. Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy częściej!

  9. Wytrawna zieloność rzeczywiście nie jest dziś w cenie, jednak poszukujące tego typu wrażeń panie zawsze mogą poszukać wśród zapomnianych klasyków (Givenchy III, Mitsouko) lub też udać się w kierunku półki dla panów po Eau Sauvage Diora, Vetiver Carvena czy Encre Noire Lalique :)

  10. Zapachy tego typu maja od lat swoich zwolenników. W przypadku Laine de Verre doceniliśmy jego precyzję i ciekawą ewolucję na skórze.

  11. Będę niegodziwy i zasugeruję podkradnięcie Ukochanemu perfum. Dior Homme cudnie pachnie na kobietach!

  12. Dziękujemy za dostrzeżenie tej nieścisłości. Choć ciężko w to uwierzyć biorąc pod uwagę ilość płynu we flakonie (75ml), Dior Homme Parfum to, wedle zapewnień producenta, czyste perfumy.

  13. Też jestem zdania, ze perfumy nie znają płci. W mojej zapachowej szufladzie obok pachnideł przypisanych mężczyznom znajdują się też “damskie klasyki” pokroju Mitsouko, Carnal Flower, czy… Tommy Girl, które noszę z przyjemnością i bez obaw. Wierzę głęboko, że zapach staje się “męski”, gdy założy go mężczyzna. Otoczenie wydaje się podzielać moją opinię, bo jeszcze nigdy nikt nie posądził mnie o noszenie “perfum dla pań”, a ostatnio najwięcej komplementów zgarniam za… Fragile Jeana Paula Gaultiera (EDT). Hm… Co powiecie na ranking perfum, które świetnie leżą na przedstawicielach płci przeciwnej niż ta, którą sugerują marketingowcy? ;)

  14. Zapewniam, że jeszcze lepiej pachnie :)

  15. Pachnie pięknie i na pewno jest trwalszy od wersji dla panów. Jest to jednak w gruncie rzeczy prosta i wtórna kompozycja, która białe kwiaty (na mój nos jaśmin i kwiat pomarańczy – choć tego drugiego nie ma w oficjalnym składzie) zestawia z miodem i przyprawami. Kompozycja za 1225zł, należałoby dodać. Coż, jakości na pewno nie można mu odmówić.

  16. Tomku, wcale a wcale nie dziwi mnie Twój dystans do zapachu Tomasza F. Pragnę jednak zauważyć, że wanilię, której jesteś przeciwnikiem, da się wyczuć bardzo wyraźnie w umiłowanej przez nas Nostalgii Santa Maria Novella! Domagam się wyjaśnień! ;) PS. Albo świąteczny chochlik spłatał Ci figla, albo coś Cię pokusiło, żeby po raz kolejny rozpylić w pokoju zapachy Gabrielli Chieffo – producentem Angela jest przecież Thierry Mugler! Wieeem, że wiesz, więc wybaczam :)

  17. Cóż, z przyczyn dla mnie niejasnych l’Artisan zadecydował swego czasu o zaprzestaniu produkcji tego zapachu i stąd pewnie braki w magazynach. Na całe szczęście fani T4T zdołali przekonać producenta do przemyślenia sprawy raz jeszcze i herbatka dla dwojga wkrótce ma wrócić na rynek :)

  18. Widzę, że nie pomyliłem się pisząc o kultowym statusie tych perfum :)

  19. Warto poznać się bliżej z perfumami Eau d’Italie. To jedna z lepszych, dostępnych na polskim rynku marek niszowych. Prócz wspomnianego w tekście Bois d’Ombrie (który, warto podkreślić, pięknie leży na kobietach), polecam też Paestum Rose i Sienne l’Hiver. Pierwszy, bo cenię różę, a tutaj zaserwowano ją w lubianym przeze mnie ujęciu kadzidlano-przyprawowym, drugi, bo to arcydzieło w kategorii perfum introwertycznych/melancholijnych, które powinno spodobać się miłośnikom Zagorska Comme des Garcons czy De Profundis Serge Lutensa.

  20. Zapachy Lutensa wielu z nas otworzyły oczy na potencjał tkwiący w perfumeryjnej niszy :) Z mojej strony polecam jeszcze lawendowe Gris Clair, puszyste Un Bois Vanille i wytrawno-ziołową ambrę, czyli Ambre Sultan. Naprawdę warto zagłębić się w zapachy spoza mainstreamu; ostrzegam jednak, że to droga bez powrotu :P
    PS. Z tego, co widzę, jesteś mieszkanką Katowic, więc najbliżej po niszę masz chyba do rybnickiej Ambrozji, którą (jako Ślązak) będę promował do upadłego ;)

  21. Cóż, nie zawsze kocha się to, co kochać jest łatwo ;)

  22. Muglerowa gwiazda nie jest mistrzostwem designu, to racja. Tutaj oceniam jednak nie flakony, a perfumy.

  23. Miło Cię tu gościć :) Zgadzam się w kwestii Declaration; chwała Cartierowi, że przez te lata nie uległ pokusie “ugłaskania” swojego największego dzieła, tak jak miało to chociażby miejsce w przypadku Diora i – niegdyś doskonałego – Homme. Co nie zdarza się w świecie perfum często, nawet wariacje na temat Declaration stoją na b. wysokim poziomie (Cologne, Essence, d’Un Soir). Jeśli nie miałeś jeszcze okazji tego zrobić, to polecam powąchać Bigarade Concentree od Frederica Malle – ten sam nos, ten sam motyw, tyle tylko, że jakość składników na jeszcze wyższym poziomie (co, muszę przyznać, da się wyczuć). Piękne perfumy.
    Jeszcze raz dziękuję za odwiedziny i miłe słowo. Do przeczytania! :)

  24. Daleki jestem od stwierdzenia, że Declaration nie jest piękny :) To jeden z moich ulubieńców, w znacznej mierze przez akord kminkowy, który imituje zapach rozgrzanego ciała. Z racji, że ten został przez współczesną kulturę wyparty, Declaration znalazło swoje miejsce właśnie w rankingu pięknych brzydali.

  25. Dziękuję za miłe słowo i zapraszam do lektury kolejnych tekstów :)

  26. Warto chociaż spróbować i absolutnie nie przejmować się przy tym podziałem na płeć; “męskie” Jubilation rewelacyjnie leży na damskiej skórze (sprawdzałem i zapewniam, że żadna kobieta nie ucierpiała podczas testowania tych perfum)

  27. Dziękuję za miłe słowa. Memoir kupił mnie w otwarciu, pylistym i ostrym (tak, jak ostra może być fotografia). Z czasem jednak ten pył opada i zostaje tylko fundament z litej skały, a ten trwa, i trwa, i trwaaaa… Ładny i dostojny, ale nudny. Wiadomo – to i tak poziom Amouage, którego zdecydowana większość perfum z mainstreamu nie jest w stanie musnąć choćby paluszkiem.

  28. Polecam wizytę w rybnickiej perfumerii Ambrozja, która ma wyłączność na zapachy HoS. Nie miałem okazji poznać pozostałych perfum tej marki, ale dziewczyny są zachwycone, więc chyba warto ;) (edit: Justyna krzyczy, że trzeba)

Logo
Enable registration in settings - general