Rok w Portugalii oczami Justyny W.

Udało się! Osiadłam na rok w państwie, w którym zimy przebiegają bez strasznych mrozów, gdzie rosną palmy i drzewa pomarańczowe na co drugim rogu, gdzie kawę pije się tak szybko, jak kieliszek zmrożonej wódki. Przybyłam do  Portugalii, a dokładnie do Coimbry. I to na rok! Pierwszy pył związany z załatwianiem mieszkania, organizacją studiów i ogólnie… Continue reading Rok w Portugalii oczami Justyny W.