Perfumy na ślub - Blog Opinie Perfumy - Blog o niezwykłych perfumach
moj slub!!!!

Perfumy na ślub

Dziś przedstawiam najlepsze perfumy ślubne. Tak, tak, to znowu ja, znowu śluby and all that jazz… Ale obiecuję, że to już koniec! Przynajmniej na razie, póki nie jestem w trakcie przygotowań do własnego białego dnia! ;) Z racji, że sezon ślubny w pełni, dzisiaj mam dla Was kilka pachnących propozycji na tę uroczystość. Wiadomo oczywiście, że wszystkie Panny Młode są wspaniałe, ale każda z nich jest inna, dlatego też podzielę notkę według charakterów zapachów, tak, aby łatwo można było znaleźć ten jedne jedyne perfumy idealne na Wielki Dzień. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie! :)

 

5

 

Perfumy na romantyczny ślub

Wersja na słodko: Serge Lutens La Fille de Berlin 

O tych perfumach pisałam dla Was notkę, którą znajdziecie tutaj. Wróciłam do nich po kilku miesiącach przerwy i pachną jeszcze piękniej! Prześliczny malinowy kolor idealnie wpisuje się w klimat dnia, w którym spełniają się dziewczęce marzenia. Świeże i orzeźwiające nuty mięty i cytryny ocieplone malinami i przebłyskami cynamonu. Fantastyczne na letni ślub i wesele w ogrodzie lub na wsi. Ciepłe, sielskie, przyjemne i niezobowiązujące, a przy tym dziewczęce, rozmarzone, otulą Pannę Młodą welonem z migotliwych i drżących pachnących nitek.

Wersja kwiatowa: Les Parfums de Rosine Vive la Mariee!

Jeśli czytaliście moją ostatnią notkę, to wiecie co sądzę o tych perfumach :) Piękny kwiatowy zapach, który idealnie nada się zarówno do minimalistycznej kreacji, jak i sukni księżniczki. Elegancki i klasyczny, podkreśli kobiecość i nada blasku całej stylizacji. Lekki, nie będzie przeszkadzał w zabawie i nie odrzuci nikogo na parkiecie, a Pan Młody z pewnością długo będzie trzymał Małżonkę w ramionach podczas pierwszego pocałunku ( i wszystkich kolejnych!). Wybierz te perfumy na ślub w eleganckiej restauracji.

 

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

 

Perfumy na luksusowy ślub

Wersja na słodko: House of Sillage Cherry Garden

Moją opinię o Cherry Garden znajdziecie tutaj. Któż nie marzy o luksusie na co dzień, a tym bardziej w ten jeden z najważniejszych w życiu dni? Podaruj sobie drogocenny zapach i rzuć wszystkich na kolana swoją pewnością siebie, której z pewnością Ci nie zabraknie, krocząc o boku ukochanego mężczyzny i pachnąc jednymi z najbardziej luksusowych perfum! Cherry Garden to słodki zapach idealny na wiosenny/wakacyjny ślub. Idealnie wkomponuje się w słoneczną aurę i podkreśli promienny uśmiech Panny Młodej. Ciepły i wyraźny, ale nie przytłaczający. Będzie pasować do nowoczesnej sukienki i prostego bukietu.

Wersja niesłodka: House of Sillage Tiara

Justyna napisała dla Was notkę o Tiarze, możecie ją przeczytać wchodząc na tę stronę. Tiara to zapach po prostu niesamowity. Z jednej strony jest bardzo prosty i klasyczny, ale zagłębiając się w niego poczujesz mnóstwo niuansów, które nie od razu dają o sobie znać. Oparta na zielonej mandarynce z Kalabrii, olejku z róży bułgarskiej i madagaskarskiej wanilii Tiara jest uosobieniem kobiecości, piękna, elegancji i perfumowego luksusu. Zapach ma w sobie kwiatowe nuty, ale nie są one pierwszoplanowe, pachnie też trochę słodko, ale słodkim nie da się go nazwać. Jest z pewnością ciepły i łagodny, ale przy tym wyrazisty. Myślę, że będzie idealny na ślub jesienno-zimowy, przy bardziej „konkretnych” sukniach, ale oczywiście zachęcam do wypróbowania niezależnie od pory roku! :) Wspaniałe perfumy!

tort cudo

Orientalne perfumy ślubne

Wersja cięższa: Grossmith Hasu no hana

To propozycja dla wielbicieli ślubnej awangardy. Przecież nie każda ślubna suknia musi być biała i nie wszystkie ślubne perfumy muszą być słodko-kwiatowe ;). Hasu no Hana to propozycja od królewskich perfumiarzy, czyli firmy Grossmith. Dymna, ziołowa mieszanina uwodzi egzotycznym aromatem i z pewnością skusi wielbicielkę kolorowego i tajemniczego Orientu. Będzie pasować do Panny Młodej, która lubi zaskakiwać. Są to perfumy cięższe, raczej na jesienno-zimowy ślub, w lecie mogą być ryzykowne, ale wszystkie wiemy, że odrobina ryzyka często się opłaca ;).  Perfumy na ślub Panny Młodej, której zależy na podkreśleniu wyjątkowości tego dnia.

 Wersja lżejsza: Isabey La route d’Emeraude

Pisałam kiedyś dla Was o tym zapachu. Kobiece, trochę retro, wytworne. Fantastycznie sprawdzą się do dziewczęcej sukienki z obszerną spódnicą lub w stylizacji a’la Jackie Kennedy. Ponadczasowa elegancja doprawiona orientalnymi przebłyskami. Myślę, że nadadzą się na każdą porę roku. Będą pasować Pannie Młodej, która szuka urozmaicenia , ale nie chce za bardzo uciekać od klasyki. Isabey proponuje zapach lekko mydlany, a jednocześnie kwiatowo – orientalny. Ciężko go jednoznacznie sklasyfikować, bo jest dosyć kapryśny i zmienny – jak kobieta! ;) Perfumy na ślub dla wyrafinowanej panny młodej. Przekonaj się sama!

4

Klasyczne perfumy na ślub

Lalique L’amour

Pod tym linkiem znajdziecie moją opinię o tych perfumach. Bardzo lubię ich używać i na co dzień i od święta. To taki relaks dla nosa, są świeże, orzeźwiające, przywodzą na myśl same przyjemne rzeczy i wprawiają w błogi nastrój. Cytrusy i kwiaty pachną ciepło, kobieco, a Panna Młoda roztacza wokół siebie aurę elegancji i szczęścia. Będą fantastyczne w połączeniu z koronkami i haftami i kolorowym bukietem. Bardzo serdecznie polecam, jedne z moich ulubionych perfum, nie tylko na ślub!(Przy okazji kuszą rozsądną ceną! i uniwersalnym zastosowaniem!).

Grossmith Betrothal

Przy okazji szału na Royal Baby, warto wrócić do niedawnego boomu na Royal Wedding ;). Kolejna propozycja od Grossmitha. Znowu luksus i bogactwo, tym razem w typowo zaręczynowo-ślubnym wydaniu. Perfumy ciepłe, kobiece, klasyczne, a przy tym uwodzicielskie i z pieprzykiem. Dla wielbicielek tradycji i fascynatek historii. Każda z nas może być Królową! :)

A ja wybiorę…

Mam kilka swoich typów, ale właściwie wszystkie mają jakieś wspólne mianowniki. Ja będę wybierać pomiędzy La Fille de Berlin, L’Amour i Tiarą. To moje numery jeden :).

Dziewczyny! Zachęcam do wybrania na ślub perfum innych niż zwykle, wyjątkowych – tak jak każda z Was jest wyjątkowa i tak jak ten dzień jest jedyny w swoim rodzaju, ale pamiętajcie, że nie jest najważniejsza moda i sugestie – najbardziej istotne jest to, jak WY czujecie się zarówno w sukience, jak i w perfumach, czy makijażu. Oby te wszystkie dodatki sprawiły, że będziecie czuć się wspaniale i oby przede wszystkim Wasi przyszli Mężowie traktowali Was jak królowe każdego dnia! 

2 Comments
  • ZuzaZ
    Posted at 14:47h, 25 lipca Odpowiedz

    Piękna notka. Ja na ślub wybrałabym Bethrotal, żeby pachnieć po królewsku! Tylko tego ukochanego nie ma! :(

  • perfumowa kraina
    Posted at 20:29h, 27 kwietnia Odpowiedz

    Ja do pierwszego ślubu pachniałam Lumiere Rochas, do drugiego Talisman Balenciaga, a do trzeciego … nie pamiętam… :-)

Post A Comment

KOCHASZ PERFUMY? DOŁĄCZ!
Dowiedz się pierwszy o ekskluzywnych promocjach na perfumy dla czytelników bloga
Zero spamu. 2 wartościowe e-maile w miesiącu.
strada-in-primavera
Perfumy na wiosnę – TOP 5

Close