Różności

Jak pachniał Chopin?

2226559

Ostatnio pisałam Wam, że byłam na festiwalu Chopin i jego Europa. Wyszła mi z tego notka na temat luksusu, a tak właściwie to miałam zamiar napisać o czymś zupełnie innym. Marka Histoires de Parfums pod wodzą Geralda Gishlain tworzy perfumy z historycznym tłem. Mamy zapach Hemingway’a, Verne, Casanovy, Colette, Maty Hari…. Wśród tego zaszczytnego grona nie znalazł się jak dotąd żaden nasz rodak, ale któż to wie co historia (perfum i nie tylko!) przyniesie.

Czy zastanawialiście się kiedyś jak pachniał np. Chopin? Emocjonalny geniusz fortepianu, kompozytor, muzyczny wizjoner. Uosobienie romantyzmu. „Przerobiony” i, brzydko mówiąc, wyeksploatowany już chyba na wszystkie strony – każdy kojarzy wyrzeźbioną postać przy wierzbie. Co by takiemu Chopinowi zaproponować? Na usta ciśnie się Eight&Bob ;)  Ale nie, myślę, że Fryderyk był bardziej w typie Amouage Gold (o którym napiszę notkę w najbliższym czasie!). Kwiatowy, ciepły, bogaty zapach z mydlaną nutą, romantyczny.

pc99

A co by można zaoferować dajmy na to… Marie Skłodowskiej – Curie? W tym wypadku jako pierwszy na myśl przyszedł mi zapach właśnie od Histoires de Parfums, nieco z innej branży niż nasza noblistka, a mianowcie Olympia Music Hall. Wyrafinowany, charakterny, intrygujący. Wielka osobowość, nieprzeciętna inteligencja i siła – teraz nie jest łatwo być kobietą w męskim świecie, a co dopiero w czasach naszej Marii! Cóż za charakter! 

Macie jeszcze jakieś aromatyczne historyczne pomysły? Jak myślicie, jak pachniała Ordonka? Mieczysław Fogg? A jadąc tak zupełnie po bandzie: jak mógł pachnieć Jagiełło? ;)

P.S.

A propos naszego sławnego pianisty: mój chłopak dawno temu powiedział, że nie mógłby być z dziewczyną, która nie wie, gdzie urodził się Chopin. A Wy wiecie gdzie przyszedł na świat Fryderyk? ;)

You Might Also Like

7 Comments

  • Reply
    mari
    22 września 2013 at 12:14

    Żelazowa Wola. ;) Ciekawe, że histoires de parfums zrobiło zapach o dużo mniej znanej George Sand, a o samym Chopinie nie. Ale może Gerald bał się zabrać za tak spiżową postać.

    • Reply
      Kasia Jarczyk
      22 września 2013 at 16:06

      Brawo! ;) To fakt, George Sand ma swój zapach, ale nie do końca zgodziłabym się, że jest postacią mniej znaną niż Chopin! Pozdrawiam! :)

  • Reply
    Mikaboo
    28 września 2013 at 14:27

    A ja zawsze myślałem, że w Paryżu. Wstyd! Gold to już legenda. Do mnie bardziej jednak pasuje Jubilation XXV Man.

  • Reply
    Rom. Kostowski
    29 września 2013 at 16:04

    Myślę, że Ordonka to pewnie jakąś eksplozją Kwiatową. Z niszowców, może Dia od Amouage’a? A może coś z Prudence, o której tu pisałyście.

    • Reply
      ZuzaZ
      3 października 2013 at 17:40

      Raczej coś mrocznego, jak Le petite Robe Noire od Guerlaina, albo Markiz de Sade Histoires de Parfums.

  • Reply
    ZuzaZ
    3 października 2013 at 17:41

    Raczej coś mrocznego, jak Le petite Robe Noire od Guerlaina, albo Markiz de Sade Histoires de Parfums.

  • Reply
    Manika84
    16 października 2013 at 21:07

    Ciekawa notka. Moim zdaniem najpiękniej pachnie 2. sonata Chopina! Fiołkami i rozpływającym się po drzewie miodem. Takie skojarzenie :)

  • Leave a Reply

    KOCHASZ PERFUMY? DOŁĄCZ!
    Dowiedz się pierwszy o ekskluzywnych promocjach na perfumy dla czytelników bloga
    Zero spamu. 2 wartościowe e-maile w miesiącu.
    6
    KASI PODRÓŻ DO STOLICY

    Close