House of Sillage

HOUSE OF SILLAGE Nouez Moi

No i tak kończy się moja przygoda z House of Sillage. Z niecierpliwością będę czekać na kolejne perfumy tej marki, która dostarczyła mi (jak i pewnemu Panu, który dał się złapać właśnie na Nouez Moi!) bardzo miłych doznań zapachowych. A tymczasem zajmijmy się pachnącą kokardą!:)

nouez_le

 

Nouez Moi -„zwiąż mnie”

Jak zwykle garść parametrów technicznych na początek. Zapach został wypuszczony w roku 2012. Dostępny, tak jak jego krewni, w Signature Collection oraz w wersji limitowanej, która jest oczywiście droższa, ale za to dostajemy przepiękny flakon z błyszczącą kokardą wysadzaną kryształkami Swarovskiego – któż by pogardził takim cackiem! Głowa to sycylijska bergamotka i różowy pieprz, serce róża bułgarska i kardamon, a w bazie znajdziemy indonezyjską paczulę. Szczerze przyznam, że odkąd piszę tego bloga, są to pierwsze perfumy, których wszystkie składniki byłam w stanie dokładnie wyczuć i mniej więcej określić, zanim zajrzałam do ściągi producenta. Zapach jest bardzo przejrzysty, dopiero po jakimś czasie składniki zaczynają się ze sobą mieszać. Przy okazji innych zapachów House od Sillage wspominałam o tym, że nie przechodzą jakichś gwałtownych przemian – tutaj jest podobnie. Na początku mamy pieprzyk, a później całość zlewa się w słodko-gorzki mus, ale nie dzieje się to w jakiś wstrząsający sposób, po prostu gładko pikantne nuty przechodzą w łagodniejsze tony. Jeśli chodzi o trwałość, to wytrzymują około 4-5 godzin.

 

 

Dzisiaj moja notka będzie lekko dwuznaczna, ale wybaczcie, te perfumy to naprawdę płynna zmysłowość! Początkowe pieprzowe nuty, to jak pierwsze iskierki między kochankami. Przechodzisz obok niego i już to czujesz – chemia, której nie możesz powstrzymać. Bułgarska róża i kardamon to magentyczna odurzająca mieszanka, która zachęca aby podejść bliżej i poczuć ją jeszcze mocniejPaczula octacza swoim ciepłem, dając rozkoszne poczucie pewności i spełnienia. Nie ma tu onieśmielających nut, wszystko zachęca, aby skosztować i zostać na dłużej…

Dla pani lubiącej koronki

Bez wątpienia perfumy dla kobiety zmysłowej, świadomej siebie, swojego ciała. Nie dla dziewczynki, która próbuje być lolitką. Wybierz Nouez Moi, jeśli chcesz uwodzić i podkreślić swoją kobiecość i siłę swojego seksapilu. Na każdy dzień tygodnia. Na kolację ze śniadaniem.

Pozwól, aby jedwabne wstążki perfum zawiązały Ci dłonie i usta i mówiły jedynie zapachem…

Oryginalne perfumy House of Sillage można kupić w Perfumerii Ambrozja. Polecam!

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

KOCHASZ PERFUMY? DOŁĄCZ!
Dowiedz się pierwszy o ekskluzywnych promocjach na perfumy dla czytelników bloga
Zero spamu. 2 wartościowe e-maile w miesiącu.
HOUSE OF SILLAGE Love is in the Air

Close