Histoires de Parfums

HISTOIRES DE PARFUMS EDITION RARE VICI

VICI to już ostatni z zapachowego tria Histoires de Parfums Edition Rare VENI – VIDI – VICI. Opinie o jego dwóch braciach możecie przeczytać tutaj o VENI i tutaj o VIDI. Serdecznie zapraszam do czytania i dzielenia się swoimi odczuciami :)

VICI w głowie ma pędy angeliki, kardamon, różowe ziarna pieprzu, bazylię, galbanum, aldehydy,  w sercu ma rozbrzmiewać lawendą, selerem (seler w perfumach!), irysem, absolutem osmantusa, kadzidłem. Zapach bazuje zaś na olejku z paczuli, piżmie, wanilii, cedrze i malinach.

VICI – zapach zwycięstwa? 

Ma pachnieć glorią zwyciężających, a tymczasem jest najdelikatniejszy z całej trójki. Dla mnie pachnie trochę przydymionymi cytrusami zmieszanymi z kwiatowym aromatem. Zdecydowanie bardziej kobiecy zapach. Ciężko mi jednoznacznie go przyporządkować do jakiejś kategorii. Jest taki nieokreślony,  „słodko-gorzki” w charakterze.

Kojarzy mi się to z przeglądaniem bardzo starego pamiętnika, kiedy nagle między kartkami znajduje się zasuszoną gałązkę bzu lub lawendy – VICI tak dla mnie pachnie. Nie jest to zapach, który gwałtownie się zmienia; jego metamorfoza polega bardziej na spadku intensywności.
Bardzo się cieszę, że Gerald Gishlain stworzył minikolekcję, której składniki tak bardzo się od siebie różnią i że nie poszedł na łatwiznę obracając się po prostu wokół jednego tematu. VENI było ciepłym, „łóżkowym” zapachem. VIDI było zaskakujące i świeże. Natomiast VICI to zapach spokoju, odpoczynku, zapach dobrych wspomnień. Na mnie pachnie dosyć wyraziście, gdzieś w oddali majaczy mi nuta fioletowego jabłuszka Lolita Lempicka, ale tylko na początku. Pod koniec wyczuwam lekki kwiatowo – mydlany aromat, pachnie irysem, maliny dokładają słodyczy, piżmo zaś zmysłowości. Baza jest lekko pudrowa, a całość jest dla mnie w klimacie retro; to takie trochę perfumy po babci, pasowałyby równie dobrze do liliowej buteleczki z pompką :)

Kogo widzę w Histoires de Parfums VICI?

Zdecydowanie kobietę. Wielbicielkę retro, elegantkę, romantyczkę, minimalistkę. Dziewczynę, która lubi zachody słońca i nosi duże czarne okulary w białych oprawkach. Fankę sukienek w kropki, rozkloszowanych spódnic i apaszek. Ale też wszystkie kobietki, dziewczyny i kobiety, które szukają ładnego delikatnego zapachu na co dzień. Dla tych, które chcą pachnieć, ale nie przytłaczać całego otoczenia swoimi perfumami. 

Histoires de Parfums VICI na co dzień i od święta

Myślę, że ten zapach sprawdzi się równie dobrze w dzień jak i wieczorem. Jest to o tyle fajne, że wystarczy mieć jedne perfumy w torebce i zawsze jesteś przygotowana ;) Bardzo ładny delikatny aromat nie będzie przeszkadzał towarzyszom w pracy, nikt od niego nie zemdleje w kolejce na poczcie, a wieczorem na pewno usłyszysz jakiś komplement! VICI jest subtelne, doskonale nada się na ciepłe miesiące, ale jednocześnie jest na tyle wyraziste, że z powodzeniem można go używać również na zimne pory roku, do ciepłych swetrów itp. Co do trwałości – na mnie utrzymują się ok. 4 godziny, baza wychodzi mniej więcej po 2 godzinach.

Le petit resume

To już ostatni z nowych zapachów Edition Rare, opisałam dla Was VENI, VIDI i VICI. Jak już wcześniej wspomniałam, cieszy mnie różnorodność tych perfum, każde obracają się wokół innego „tematu”, pachną inną historią, mają inny klimat. VENI sprawdzi się u wielbicieli ciepłych zapachów, VIDI wybiorą raczej nosy świeże, poszukujące, natomiast VICI to coś dla eleganckich retro dusz. Moim ulubieńcem został… VENI. Podoba mi się jego klimat, ale pachnie dla mnie zdecydowanie męsko, więc dla siebie bym go nie wybrała, dlatego też na pewno kiedyś go sprezentuję mojemu lubemu :)   Serdecznie polecam Wam samodzielne powąchanie całego tria,  myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie!

Oryginalne perfumy można kupić w Perfumerii Ambrozja. Polecam!

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

KOCHASZ PERFUMY? DOŁĄCZ!
Dowiedz się pierwszy o ekskluzywnych promocjach na perfumy dla czytelników bloga
Zero spamu. 2 wartościowe e-maile w miesiącu.
HISTOIRES DE PARFUMS Vidi

Close