Guerlain

GUERLAIN La Petite Robe Noire

grafika3

Ostatnio nieco zmęczona mocnymi, wyrazistymi i nieco dziwnymi zapachami, postanowiłam spróbować klasyki. Postawiłam na Guerlain La Petite Robe Noire, który kusił swoją różową oprawą. Jakoś zrobiło mi się różowo na sercu kiedy na niego spojrzałam, więc postanowiłam sprawdzić czy zrobi się też różowo wokół.

Mała czarna w zgrabnym flakonie

Guerlain (tej marki chyba nie muszę przedstawiać :P) postanowił zamknąć we flakonie w stylu retro małą czarną. Twórcy chcieli, aby zapach pasował każdej kobiecie i był obowiązkowym elementem w toaletce każdej elegantki, tak jak mała czarna.  Początkowo La Petite Robe Noire była zapachem limitowanym, ekskluzywnym (pojawiła się także druga wersja tego zapachu, także limitowana i niedostępna dla każdego). W 2012 roku, Guerlain postanowił nieco zmodyfikować oryginalną La Petite Robe Noire i wprowadzić ją na stałe do perfumerii.
Dobra, ale do rzeczy… Zapach jest, hmm.. dziewczęcy, kwiatowy i przyznam że bardziej pachnie jak mała różowa niż mała czarna. Wyczuwam w nim różę, lukrecję (ale nie taką jak w NuBe Carbon), może szczyptę przypraw, ale głównie kwiaty. Gdy dłużej wwąchuję się w kompozycję na nadgarstku, tym bardziej widzę świat na różowo :) Po kilkunastu minutach zapach lekko się zmienia i wyłaniają się z niego owoce, bergamotka i wiśnia. Cudne połączenie.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.


Obowiązkowy dla każdej Pani?

Nie jestem fanką stwierdzeń, że KAŻDA kobieta powinna mieć w swojej szafie małą czarną, jeansy, kaszmirowy sweterek i perły. Dlaczego każda z nas musi mieć takie same klasyki w swojej szafie? To samo tyczy się zapachów. Nie wiem czy twórcy La Petite Robe Noire przemyśleli swój zamiar stworzenia zapachu uniwersalnego. Trochę przeraża mnie wizja bankietu, na którym każda z pań jest ubrana w małą czarną i pachnie tak samo. Bankiet klonów. Dlatego pomysł na stworzenie zapachu dla każdej kobiety jest jak dla mnie chybiony. Dodatkowo uważam, że nie jest to zapach wieczorowy, raczej na zwykłe wyjście na kawę, spacer. Zapach jest świeży, nienachalny, nikomu z otoczenia nie krzywdy nie zrobi :) i właśnie przez to, że brakuje mu pazura jak dla mnie na wielkie imprezy by się nie sprawdził. No chyba, że faktycznie mamy ubraną dramatyczną suknię i już nie chcemy dodatkowo przyciągać uwagi, ponieważ kreacja obroni się sama (ale ja osobiście dodatkowo wypsikałabym się jeszcze perfumami które będą przyciągać nos do mnie :), żeby podkreślić dramatyczną kreację).

To dla kogo jest La Petite Robe Noire?

Tak jak już wspomniałam, La Petite Robe Noire jest raczej zapachem na dzień, na spacer, kawę, wyjście z koleżankami na ploteczki, no i  teraz wpadło mi do głowy, że może też być zapachem do łóżka :) Ot, taki lekki zapach podkreślający nasze naturalne piękno, okrywający nas jak delikatny różowy, jedwabny szlafrok.  

Ja kupiłam moją Robe Noire w Perfumerii Ambrozja. Polecam!

You Might Also Like

3 Comments

  • Reply
    Marcin Budzyk
    23 kwietnia 2013 at 22:15

    Testowałaś EdT czy EdP? :)

  • Reply
    Justyna Waliszewska
    23 kwietnia 2013 at 23:28

    Dobre pytanie :D zapomniałam o tym wspomnieć, że testowałam eau de toilette

  • Reply
    MartaW
    22 października 2013 at 00:08

    Tak, porzeczka zdecydowanie jest liderką tego sezonu!

  • Leave a Reply

    KOCHASZ PERFUMY? DOŁĄCZ!
    Dowiedz się pierwszy o ekskluzywnych promocjach na perfumy dla czytelników bloga
    Zero spamu. 2 wartościowe e-maile w miesiącu.
    ehhh
    NuBe Hydrogen kontra Guerlain Aqua Alegoria Mandarine Basilic

    Close